PRACA WSTECZ

Jako przykład można tu wymienić pracę wstecz; akceptując ją, badacz zakłada, że problem został już rozwią­zany i zadanie polega na znalezieniu drogi pro wadzącej do ostatecznego wyniku; zgodnie : tym w łamigłówce „Piramida” rysuje odwróco­ną piramidę i zastanawia się, jak „przeszedł” od sytuacji końcowej do sytuacji początkowej. Wybitni uczeni prawdopodobnie stosują wiele wyrafinowanych heurystyk, z których nie zaw­sze zdają sobie sprawę, a które pozwalają zna­leźć poprawny kierunek poszukiwań i maksy­malnie ograniczyć liczbę możliwych kombi­nacji.Jak przebiega heurystyczny proces rozwią­zywania problemów naukowych? Na to pyta­nie podano już wiele odpowiedzi o różnej war­tości poznawczej. Najbliższy mi jest model Dunckera,który próbował udowodnić, że po­mysł rozwiązania powstaje stopniowo; można wyróżnić trzy zasadnicze etapy rozwoju no­wych idei.

JĘZYK UCZONYCH

Później jednak uczeni zaczęli posługiwać się sformalizowanym i bezosobowym językiem, który był niezrozu­miały dla niespecjalistów. Zdaniem Goodfielda stopniowo rodziła się nieufność wyrażana przez poetów czy prozaików wobec nauki. Artyści spostrzegali ją jako wielką siłę ekonomiczną i społeczną, ale nie rozumieli dramatów uczo­nych i ich subiektywnych przeżyć. Patrzyli na naukę jako na Jogromną piramidę, która we wnętrzu jest pusta. Znany poeta W. Blake po­wiedział kiedyś, że nauka degraduje wyobraź­nię i odbiera człowiekowi duszę. Nie wszyscy akceptowali tak radykalne poglądy. W każdym razie dla większości pisarzy, poetów czy dra­maturgów twórczość naukowa nie była dosta­tecznie atrakcyjna i pociągająca.

WSZYSTKIE FAKTY

Wszystkie te fakty wskazują — mówią zwolennicy tego stano­wiska — że wiele współczesnych badań w nau­kach społecznych budzi zastrzeżenia moralne, że należy poszukiwać nowych procedur, które byłyby nie tylko poprawne metodologicznie, ale które również uwzględniałyby zasady mo­ralne. Różnica między pragmatystami a moralista­mi, którą zarysowałem, to różnica między in­dywidualnymi systemami wartości.Chociaż celem tych rozważań jest raczej po­stawienie problemu niż jego rozwiązanie, chciałbym ustosunkować się do sporów na te­mat machiawelizmu metodologicznego. Ludzie, którzy realistycznie oceniają rozwój nauk spo­łecznych, muszą przyznać, że na obecnym eta­pie ich zaawansowania, całkowite wyelimino­wanie z laboratorium bodźców awersyjnych i decepcji niie jest możliwe.

WAŻNE BADANIA

Niemniej ich badania są ważne w danej dyscyplinie. W tej kategorii mogą znaleźć się wszystkie typy intelektualne wymienione przez Mazura, z wyjątkiem pio­nierów. Uczony przeciętny (zwykły) jest za­tem pożytecznym pracownikiem i nie należy go mieszać z pseudouczonymi, miernotami* czy Wag i erami, którzy niczego nowego nie wnoszą do nauki i którzy uwili w niej swoje gniazdo, ponieważ udało im się umknąć przed selek­cyjnym sitem.Naukoznawcy próbują dokładniej scharak­teryzować te dwie wyróżnione przeze mnie grupy uczonych. De Solla Price twierdzi, że liczba wszystkich uczonych rośnie do kwa­dratu uczonych wybitnych, że o ile liczba nau­kowców podwaja się co dziesięć lat, to liczba luminarzy podwaja się co lat dwadzieścia.

RADIO I TELEWIZJA

Zarówno radio jak i te­lewizja znaczną część programu wypełniają audycjami cyklicznymi. Jest to właściwy sposób działania. Odbiorca zna tytuł, wie czego w audycji może się spodziewać; jeżeli cykl go interesuje gotów jest wybaczyć auto­rom nawet nieudaną pozycję. Na popularność zatem konkretnego cyklu, konkretnych audycji, składa się nie tylko zasięg społeczny, który może być wynikiem choćby atrakcyjnych godzin emisji, a także — i to przede wszystkim — proporcjonalny stosunek osób systematycznie z takich audycji korzystających do odbiorców okazjonalnych, przypadkowych.

SZCZEGÓŁOWE BADANIE

Poza tym przy pomocy bardzo szczegółowego i szerokiego badania, w roku 1967 i 1968 zrealizowano dwa sondaże oparte na losowych pró­bach celowych, a poświęcone roli dwóch, wybranych cyklów telewizyj­nych audycji rolniczych — „TV Kursowi Rolniczemu” i ,,TV Przysposo­bieniu Rolniczemu” — w praktyce produkcyjnej indywidualnych rolni­ków. O ile w badaniu „TKR” respondentami byli wyłącznie rolnicy ko­rzystający z audycji w sposób mniej lub bardziej systematyczny, o tyle w drugim przypadku zwróciliśmy się z kwestionariuszami do wszystkich członków Zespołów Przysposobienia Rolniczego, którzy w drodze samo­kształcenia wzbogacają swoje kwalifikacje fachowe.

NAJBARDZIEJ POPULARNA ROZRYWKA

Najbardziej popularną, zarówno wśród rozrywek uprawianych jak0   pożądanych, okazało się oglądanie telewizji. Zajęcie to zyskało najwyż­szą rangę w hierarchii informującej o stanie faktycznym oraz w hierarchii informującej o aspiracjach.pia 3/4 ogółu badanych oglądanie telewizji stanowiło najlepszy sposób odprężenia po pracy i innych zajęciach; natomiast prawie 1/3 badanych — nawet w warunkach niczym nie skrępowanego wyboru — przedkłada telewizję nad inne rozrywki. Co prawda telewizję jako rozrywkę pożą­daną wymienił mniejszy odsetek badanych niż w przypadku zajęć upra­wianych faktycznie.

ZWIĄZANE Z TELEWIZJĄ

Rozważania wokół zagadnień związanych z programami popularno­naukowymi w aspekcie telewizji, kończymy uwagami na temat — jakie iest zapotrzebowanie społeczne na tego rodzaju pozycje, oraz jakie czyn­niki — poza treścią i formą — mają istotny wpływ na wielkość audy­torium. W postulatach zgłaszanych w ankiecie, telewidzowie domagają się zwiększenia liczby już istniejących programów, przedłużenia czasu ich trwania do 40 minut (jak np. „Eureki”), a nawet do jednej godziny (w przypadku „Klubu sześciu kontynentów”), oraz wprowadzenia nowych cyklicznych audycji z zakresu przyrody, medycyny, techniki i kosmo- nautyki.

Mass media kiedyś i dziś

Mass media, czyli środki masowego przekazu bardzo dynamicznie zmieniały się na przestrzeni wieków, chociaż oczywiście ogólnie rzecz ujmując, to z telewizją nie mamy do czynienia od dawna, gdyż w zasadzie od XIX – XX wieku. Jednak mimo to wszystkie środki masowego przekazu rozwijają się dość dynamicznie, a co trzeba wiedzieć, do prasy, radia oraz do telewizji dołączył również Internet, który szybko stał się najprężniej rozwijającym się środkiem masowego przekazu, z którego korzysta dzisiaj w zasadzie każdy z nas na co dzień. Internet to dla wielu osób specyficzne okno na świat, za pośrednictwem różnego rodzaju portali oraz stron możemy bowiem dowiadywać się o najświeższych informacjach z kraju czy ze świata, bez względu na miejsce, w którym się one wydarzyły. W ten sposób naprawdę bardzo szybko możemy dowiadywać się o wszelkiego rodzaju wypadkach, katastrofach czy o innych również istotnych wydarzeniach. W sieci mamy mnóstwo portali, na których na bieżąco aktualizowane są wszelkiego rodzaju wiadomości, a co więcej, od niedawna możemy nawet obejrzeć internetową telewizję.

Telewizja publiczna wróg czy sprzymierzeniec?

W ostatnim czasie coraz więcej mówi się o telewizji publicznej. Wiele osób zaczyna postrzegać ja jako zło konieczne. Również bardzo liczna grupa osób twierdzi, że telewizja publiczna stała się bardzo stronnicza i działa na zlecenie jednej osoby. Jaka jest prawda? Trudno wyrokować. Nie mniej z łatwością daje się zauważyć jej poparcie dla jednego ugrupowania politycznego. Wielu osobom takie zachowanie przeszkadza. Bowiem w zamyśle telewizja publiczna miała być medium obiektywnym, które nie popiera żadnej ze stron. Niestety życie zweryfikowało to postanowienie.  A my jesteśmy świadkami ciągle toczącej się wojny pomiędzy najróżniejszymi stronami. Co oczywiście jest bardzo meczące i zmuszające do zmiany kanału na inny. Tracą na tym przede wszystkim reklamodawcy czy stowarzyszenia proszące o pomoc. Skoro wykorzystują telewizję publiczna jako miejsce, w którym informują o swoich planach i zamierzeniach bardzo często nie trafiają do odpowiedniej grupy odbiorców. A tym samym nie uzyskują tak bardzo potrzebnej im pomocy i wsparcia.

KIERUNEK POSZUKIWAŃ

Na etapie pierwszym badacz wybiera ogólny kierunek poszukiwań rozwiąza­nia; kierunek ten drastycznie ogranicza rejon poszukiwań i w znacznym stopniu decyduje o     sukcesie. W zadaniu z zapałkami istnieją dwa główne kierunki; jeden z nich wiąże slię z ukła­daniem zapałek na płaszczyźnie; idąc w dru­gim kierunku człowiek poszukuje rozwiązania w przestrzeni. Tylko ten ostatni pozwala osiąg­nąć cel. Watson i Criek przez wiele lat pro­wadzili badania nad strukturą przestrzenną kwasu dezoksyrybonukleinowego DNA, zasad­niczego nośnika cech dziedzicznych. W począt­kowej fazie rozwiązywania tego trudnego pro­blemu wpadła im do głowy szczęśliwa myśl, że DNA ma strukturę spiralną. Idąc w tym kie­runku próbowali zbudować model tego mate­riału genetycznego.

W PRZECIWIEŃSTWIE DO ŁAMIGŁÓWEK

W przeciwieństwie do łamigłówek, którymi zajmuje się psychologia eksperymentalna, nau­ka rozwiązuje problemy nowe. Rozwiązywanie ich wymaga pewnych zalet intelektu . Dość pewne jest jednak twierdzenie, że również proces odkry­wania regulowany jest przez zespół heurystyk. Chyba rację ma Simon, że mocne reguły heurystyczne to „tajemnicza broń”, która de­cyduje o sukcesie uczonego,, która ukierunko- wuje proces twórczy i nadaje mu określoną strukturę Rozwiązując naukowe problemy ba­dacz często poszukuje analogii i modeli. Stara się ując zagadnienie w abstrakcyjnym języku. Nierzadko rozwijając ogólny cel tworzy drze­wo podcelow i następnie kolejno realizuje szczegołowe podcele. Czasem heurystyki są bardzo wyrafinowane.

ZASADY I REGUŁY

Heurystyki to zasady, reguły, tricki i intuicje ukierun­kowujące czynności rozwiązywania problemu i decydujące o jej selektywnym charakterze fasady te nie są zbyt dobrze określone i nie gwarantują one, że praca skończy się sukce­sem; są więc zawodne. Jeśli rozwiązujący przedstawione łamigłówki, stosuje heurystyke- „poszukaj problemów analogicznych, z który­mi w przeszłości się stykałeś i których wynik można by przenieść do nowej sytuacji” nie wiadomo, czy ostatecznie rozwiąże te zagadnie­nia. .Proces rozwiązywania problemów fest więc procesem heurystycznym Po­znanie go wydaje się trudniejsze niż poznanie czynności stereotypowych, powtarzalnych i al­gorytmicznych.

ROZWIĄZYWANIE PROBLEMÓW

Rozwiązywanie problemów wymaga twórczego myślenia. Poniżej przedstawiłem dwa zagadnienia, dobrze znane z psychologii eksperymentalnej. Rozwiązując pierwsze z nich (a) osoba musi ułożyć z sześciu zapałek cztery trójkąty o bo­kach równych wielkości zapałki. W łamigłów­ce drugiej (b) danych jest 10 monet, które tworzą czteropiętrową piramidę. Zadanie pole­ga na odwróceniu jej po przestawieniu jedynie trzech monet. Żadne algorytmy matematyczne, reguły logiczne czy przepisy technologiczne nie pomogą ludziom w trakcie rozwiązywania takich problemów.Rozwiązując je człowiek stosuje różnorodne heurystyki; to ostatnie pojęcie staje się kluczem, z,a pomocą którego można odsłonić wiele tajemnic twórczego myślenia.

PEWNE NADZIEJE

Pewne nadzieje budzi nowy język opi­su, jakim jest tak zwana teoria kata­strof (teoria osobliwości). Ta dość niezwy­kła i zabawna teoria pozwala rekonstruować złożone procesy poznawcze i emocjonalne; po­zwala odtwarzać ich tempo, nieciągłość i oso­bliwości. Być może, teoria katastrof pozwoli nam w końcu zrozumieć zjawisko inkubacji i olśnienia- Badacz zajmujący się twórczością musi ciągle poszukiwać nowych języków i na­rzędzi opisu aktu odkrycia. Te, którymi obec­nie rozporządzamy, nie zawsze pozwalają od­słonić dynamikę i złożoność procesów twór­czych.Ludzie, którzy kiedykolwiek badali czynność rozwiązywania problemów — zarówno typu łamigłówka, jak i zagadnień naukowych — doskonale zdają sobie sprawę z tego, że niezna­ne są żadne algorytmy i rzetelne metody, które można by wykorzystać w tej czyn­ności.

TRZECIE ŹRÓDŁO WIEDZY

Trzecie źródło wiedzy o procesie twórczym właśnie się kształtuje. W ostatnich latach od­kryto nowe metody i nowe języki, za pomocą, których można opisać złożone czynności ludz­kie. Tak na przykład zaczęto konstruować róż­norodne programy symulujące zachowanie rzeczywistych ludzi. Już obecnie istnieją pro­gramy, jak GPS, które zdolne są rozwiązywać wiele prostych problemów podobnie jak czło­wiek; GPS umie odtwarzać proces poszukiwa­nia rozwiązania łamigłówek typu „O wilku, kozie i kapuście”. To prawda, że droga prowa­dząca od tej łamigłówki do rewolucyjnych odkryć jest daleka, jednak nauka polega na metodzie przybliżeń; nie można wykluczać hi­potezy, że w przyszłości programy symulujące staną się modelami złożonych procesów twór­czych.